Kontakt:


Spotkania w Radości Franciszkańskiej

świetlica dla dzieci

Siostry Franciszkanki od Pokuty i Miłości Chrześcijańskiej

ul. Kordeckiego 14
42 - 200 Częstochowa
tel: 34 324 57 01
e-mail: sw.jozef.fr@wp.pl


Świetlica czynna:
od poniedziałku do czwartku
w godzinach od 13.00 do 16.30

Aktualności

2013-04-04 10:04

Zima ciągle trzyma

Wiosna już za pasem, a my wspominamy zimowe saneczkowanie... mimo mrozu nikomu nie było zimno...

Więcej...

Licznik

Odwiedziny
Online:
1
Dzisiejszych wizyt:
0
Wszystkich wizyt:
11460

WIELKA PRZYGODA Z LATAWCAMI I BRATEM WIATREM.

2012-05-07 17:58

 

Pochwalony bądź Panie ze wszystkimi Twymi stworzeniami,

szczególnie z panem bratem słońcem, przez które staje się dzień
 i nas oświeca.

Pochwalony bądź Panie mój przez brata wiatr i przez powietrze i chmury

I pogodę i każdy czas, przez który swoim stworzeniom dajesz utrzymanie…”

(z pieśni słonecznej Św. Franciszka)

 

Pozdrawiamy was z naszej pięknej franciszkańskiej przygody z latawcami w Olsztynie, na którą wybraliśmy się na zakończenie spotkań w naszej świetlicy.

Rzeczywiście doświadczyliśmy tam całego piękna „Kantyku Stworzeń”, przez który Św. Franciszek Uwielbiał wielkość i wszechmoc Boga Stworzyciela.

Ta przygoda rozpoczęta modlitwą u stóp Pani Jasnogórskiej i naszej Matki przyniosła nam obfitość darów niebios, z bratem słońcem i wiatrem na przemian.

Dzień ten, tak słoneczny i wietrzny ponosił nasze latawce, też dziecięce modlitwy, aż pod samo niebo w błękitne obłoki, a radość wykrzyczana pod same niebiosa, w których dostrzec było można radosny uśmiech samego Boga Ojca, była wielka.

Nie było końca radości dziecięcych rączek trzymających wytrwale latawce i krzyczących „Siostro, siostro popatrz jak mój leci wysoko..”

Jeszcze dziś pisząc słyszę to wołanie siostro, siostro popatrz ….Nie było mowy nawet o przerwie na kanapkę, tylko przez krótki moment, ktoś wpadał na pomysł, aby przywiązać latawca do gałązki i napić się wody, czy zjeść cukierka.

Na koniec odbył się konkursy z latawcami, wygrali wszyscy, choć nasz sześciolatek- Artur okazał się najwytrwalszym instruktorem, uczył dziewczynki, jak trzeba nauczyć latawca, aby sam latał, to było przepiękne szkolenie i rzeczywiście skuteczne. Nagrodą dla wszystkich były „dobre zimne lody”.

Po schłodzeniu się i odpoczynku wyruszamy na „podchody”, ta harcerska zabawa w lesie stała się kolejnym odcinkiem naszej przygody, gdzie wykazywali się swoimi pomysłami chłopcy, wymyślając nie tylko oryginalne strzałki, ale również ukrywanie skarbu, czy pytań z katechezy lub też matematycznych zadań z labiryntami włącznie. To trzy- godzinne szukanie się po lesie i zdobywanie kolejnych sprawności wymagało dobrej kondycji, wszyscy jednak okazali się bardzo wytrwali.

Zmęczeni, ale zadowoleni i radośni z plecakiem wielu przygód razem z zachodem słońca zakończyliśmy nasze wędrowanie i „latanie”, a do Częstochowy dotarliśmy autobusem o godz. 20: 15, gdzie na szczęśliwców czekał samochód, ale nie wszyscy się zabrali, więc reszta, razem z siostrami dotarła na 21;00.

Jesteśmy wdzięczni Bogu za Jego Ojcowskie czuwanie nad nami jak również wszystkim, którzy nas duchowo wspierali i życzyli nam dobrze.

Niech we wszystkim Pan będzie Uwielbiony!.

Osobiście dziękuję za 6 lat posługi w naszej franciszkańskiej świetlicy.

Z darem wdzięczności.

S.Daniela

Oto kilka zdjęć.

 

Wróć